UBEZPIECZENIE DOMU
Wady ubezpieczenia domu/mieszkania.
Ubezpieczanie się, bez względu na to, jaki to będzie rodzaj ubezpieczenia, zawsze dla jednych stanowi korzystną możliwość, a dla innych- stratę pieniędzy. Z ubezpieczeniami tak już niestety jest, że nie każdemu mogą zwrócić się środki, które co miesiąc (lub rzadziej) przekazujemy na konto naszego Ubezpieczyciela. Jeśli nie spotka nas nieprzewidziane zdarzenie losowego, w wyniku którego moglibyśmy ponieść jakąś szkodę, to odszkodowanie nie będzie się nam należało. Nie zaistnieje bowiem sytuacja, która będzie uprawniać nas do możliwości skorzystania z wykupionego przez nas ubezpieczenia. Zasadniczo fakt, iż nie zostaniemy doświadczeni przez los, powinien nas cieszyć. W praktyce jednak może okazać się, że przez wiele lat po prostu wyrzucaliśmy „w błoto” całkiem niezłe sumki.
Tak niestety jest również w przypadku ubezpieczeń mieszkania czy domu, oraz tego, co znajduje się w ich wnętrzu. Jeśli zdecydujemy się na takie ubezpieczenie- musimy opłacać składkę. Jeśli wystąpi szkoda- możemy starać się o odszkodowanie. Natomiast jeśli nic złego się nie stanie- wszystkie pieniądze, które przekazaliśmy na ubezpieczenie, po prostu nam przepadną. Ten stan rzeczy uważany jest za jedną z podstawowych wad tego rozwiązania. Regularnie oddajemy pieniądze, musimy samodzielnie dbać o bezpieczeństwo naszego domu czy mieszkania- między innymi w zakresie posiadania odpowiednio przystosowanych do wymogów umowy ubezpieczeniowej okien oraz drzwi (na przykład minimum dwa zamki w drzwiach), a mino wszystko może okazać się, że pieniądze zostały wydane na próżno. Gdyby wiedziało się wcześniej, że ryzyko wystąpienia danego zdarzenia nas nie dotyczy- pewnie spożytkowaliśmy te pieniądze na inny cel.
Kolejną wadą tych ubezpieczeń jest to, że czasami umowy ubezpieczeniowe są tak skonstruowane, że naprawdę ciężko jest uzyskać jakiekolwiek odszkodowanie nawet wówczas, kiedy rzeczywiście ponieśliśmy dużą szkodę materialną. Czasami zdarzyć się może, że brak obecności policji na miejscu włamania, lub brak odpowiedniego zapisu w protokole oględzin (który świadczyć będzie o tym, że rzeczywiście doszło w naszym domu/ mieszkaniu do włamania z kradzieżą) może sprawić, iż Towarzystwo Ubezpieczeniowe, z którym podpisaną mamy umowę uzna, iż odszkodowanie nam się w ogóle nie należy. Co wówczas możemy zrobić- cóż, praktycznie nic. Możemy jedynie starać się, by do takich sytuacji i braków po prostu nie dochodziło.
Również w sytuacji, kiedy do włamania dojdzie na skutek naszego zaniedbania, może nie zostać wypłacone nam odszkodowanie.
Zasadniczo zatem, żeby starać się o takie ubezpieczenie, trzeba czasami przeprowadzić generalny remont w naszych domach i mieszkaniach. By zostać w ogóle objętym takim ubezpieczeniem trzeba czasami wymienić stare okna na nowe, bowiem Ubezpieczyciel może stwierdzić, iż nasze stare drewniane okna mogą stanowić łatwą do przejścia barierę dla wszystkich potencjalnych złodziei. Może także wymagać wymiany określonych zabezpieczeń czy instalacji na lepsze i nowsze. W konsekwencji tego całego starania się o objęcie ubezpieczeniem możemy narobić sobie dodatkowych kosztów. A nikt nie zagwarantuje nam, że pieniądze wyłożone na ten cel, kiedykolwiek się zwrócą. Dlatego też trudno dziwić się ty, którzy nie chcą zdecydować się na takie ubezpieczenie. Zasadniczo przydaje się ono szczególnie tym, którzy przechowują różne, dość wartościowe rzeczy w swoich domach. Dla zwykłych obywateli mogą stanowić jedynie niepotrzebny wydatek, na który nie każdy z nich może sobie pozwolić.